| Wywiad z malarką Ismeną Halkiewicz |
|
|
|
| Wpisany przez ilona on piątek, 23 lipca 2010 16:40 |
|
"Moją pracą staram się utrwalić moje wspomnienia. W ten sposób chce schwytać pamięć, która została po pewnych zdarzeniach i utrwalić ją na płótnie. Płótno staje się lustrem mojego stanu umysłu, wizualną dokumentacją mojej percepcji, gdzie byłam i czego doświadczyłam. Poprzez barwne kolory tworzę emocjonalny język, który wyraża uczucia dawnych przeżyć, a mój pędzel jest narzędziem, którym nadaje ich kształt. Przywołując do życia moje doświadczenia łączę się bardziej z odbiorcą mojej sztuki, ponieważ moja praca staje się częścią ich pamięci, ich podświadomości" - - Ismena Halkiewicz - nowojorska malarka w wywiadzie specjalnie dla czytelników mojeNYC. Rozmawia Ilona Lee mojeNYC: Dlaczego zdecydowałaś się na tworzenie w USA? Czy tutaj artystom jest łatwiej? Jest przecież ogromna konkurencja zwłaszcza w Nowym Jorku? Ismena: Myślę, że takie było moje przeznaczenie. Zawsze marzyłam o tym by tutaj mieszkać. To jest podobnie jak z łowieniem ryb, wymaga czasu i cierpliwości. Rybak jedzie łowić ryby tam gdzie jest ich obfitość. Dobrego artystę nie zraża konkurencja , bo zna swoją prawdziwą wartość. Ze względu na bardzo wysokie czynsze, Manhattan jest najtrudniejszym miejscem do życia dla początkującego artysty. Jest tu natomiast bardzo bogaty i różnorodny rynek sztuki, więc każdy zdyscyplinowany i wierzący w swój talent artysta powinien znaleźć swoje miejsce (złowić swoje ryby). mojeNYC: Skąd czerpiesz inspiracje? Ismena: Inspirują mnie ludzie, podróże, przeżycia, inne obrazy, sny i podświadomość.
Ismena: Oni są wielkimi i mocnymi indywidualnościami malarskimi. Podziwiam ich sposób myślenia, pomysłowość postrzegania i odzwierciedlania rzeczywistości. Moim mistrzem jest Picasso. Odniósł sukces, zdobył sławę uznanie i bogactwo za życia. Był niesamowicie interesujący, płodny, pracowity jako artysta i jako człowiek miał bardzo bogate życie. Czego więcej można pragnąć? mojeNYC: Czym jest dla ciebie kolor? Ismena: Kolor jest dla mnie najważniejszym narzędziem. Kolorem określam nastrój, iluzje przestrzeni, aurę psychologiczna portretowanej osoby czy głębie obrazu. mojeNYC: Co chciałabyś przekazać odbiorcy przez swoją twórczość? Ismena: Moją pracą staram się utrwalić moje wspomnienia. W ten sposób chce schwytać pamięć, która została po pewnych zdarzeniach i utrwalić ją na płótnie. Płótno staje się lustrem mojego stanu umysłu, wizualną dokumentacją mojej percepcji, gdzie byłam i czego doświadczyłam. Poprzez barwne kolory tworzę emocjonalny język, który wyraża uczucia dawnych przeżyć, a mój pędzel jest narzędziem, którym nadaje ich kształt. Przywołując do życia moje doświadczenia łączę się bardziej z odbiorcą mojej sztuki, ponieważ moja praca staje się częścią ich pamięci, ich podświadomości.
Ismena: Nowy Jork jest kolebką wielu kultur i narodowości. Każda dzielnica jest inna, inaczej interesująca intrygująca odmienna architektura i strojami przechodni. Przy dobieraniu tematu kieruje się oryginalnością miejsca i wspomnieniami z nim związanymi. Maluje też ciekawe widoki z okien moich znajomych. mojeNYC: Gdzie w Nowym Jorku można cię spotkać najczęściej? W muzeum czy raczej ze sztalugami w Central Parku? Ismena: Z latami zmieniają się moje upodobania. Mieszkam tak blisko Central Parku, że mogę go nazwać swoim ogrodem. Mam w nim swoje ulubione miejsca jak restaurację Boathouse czy Metropolitan Museum. Na wiosnę lubię malować kwitnące drzewa magnolii. Latem często medytuje pod pomnikiem króla Jagiełły, można tam spotkać interesujących ludzi z Polonii amerykańskiej. Jest to jedyny polski akcent w Central Parku i ma ciekawą historie. mojeNYC: Jaki jest Nowy Jork widziany oczami artysty? Ismena: Artysta ma specyficzna wrażliwość, musi być szczęśliwy by tworzyć. Czy znacie jakiegoś artystę, który głodny, samotny, borykający się z szarą codziennością by zarobić na kawałek chleba coś malował i osiągnął sukces? A takie jest to miasto piękne i bezwzględne, można się w nim zakochać i dla niego umrzeć. Wielu artystów traci tu swój dar, w walce o przetrwanie. Taka jest prawda. Ja czasami widzę to miasto refleksami światła odbijającego się w lustrzanych budynkach, lubię te taneczne pląsy rozedrganych przez Subway okien, rewie mody na 5 Ave. kolorowe tabuny singlowców na Lower East Side, St Marks Place, twarze zmęczonych prostytutek nad ranem rozczesujących peruki w toalecie na Grand Central Station. mojeNYC: Jaka poradę dać zaczynającym artystom w NY? Ismena: Być sobą, nie dać się zwariować, ani od niczego uzależnić. Nie dać się zaszufladkować, komuś lub czemuś podporządkować, tylko obserwować i czekać na swoje 5 minut. Być aktywnym czerpać z tej kopalni diamentów, ale nigdy nie oddać własnego, tylko go szlifować i pielęgnować. mojeNYC: Nad czym obecnie pracujesz i jakie masz plany na przyszłość? Ismena: Obecnie pracuję nad kilkoma portretami i przygotowuję się do kolejnej wystawy. Mam wiele ciekawych planów, ale z reguły ich nie zdradzam. Na pewno ukaże się zapowiedź w polskiej prasie. Proszę śledzić. 12 pytań do Ismeny Halkiewicz:
Jeżeli nie malarstwo to... Scenografia, Interior Design Nigdy nie zrezygnuje z... wiary Życiowe motto... Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Lepiej z mądrym zgubić niż z głupim znaleźć Kocham... Boga, rodzinę i malarstwo Dzień zaczynam od... Kawy z mlekiem i miodem Marzę o sportretowaniu... Jeśli by mi pozwoliła Angelina Jolie, Tyra Banks, Leonardo DiCaprio Nie toleruje... zła, nudy i obłudy Ulubiony obraz.. Pablo Picasso "Guerenica", Salvador Dali "Metamorphosis of Narcissus" Jeżeli nie Nowy Jork to ... Kraków, Santorini Moja największa słabość... Łapię miłość jak katar Żałuję że... Jesteśmy tu tylko na chwilę Marzę o... Mieć duży dom z ogrodem, basenem i widokiem na dziką plażę. Dziękuję za wywiad i trzymam kciuki za realizację planów i marzeń ! Ilona Lee Więcej prac malarki można zobaczyć w wirtualnej galerii mojeNYC.com http://mojenyc.com/galeria.html oraz na jej stronie www.ismenadesign.com |
Ostatnio na forum
- Re:pytanie do Ireny irena 27.7.2010 15:37
- Re:pytanie do Ireny ilona 27.7.2010 15:09
- Re:pytanie do Ireny irena 27.7.2010 14:15






mojeNYC: W twoich pracach widać duży wpływ wywarli S.Dali. M Chagall, Picasso, Klee. Który z nich jest dla ciebie najważniejszy i dlaczego?
mojeNYC: Namalowałaś wiele obrazów na temat Nowego Jorku. Czym kierujesz się przy wybieraniu miejsc i tematyki?
